Dlaczego wbrew rozsądkowi od dzisiaj będziesz ssał olej?

person-human-male-man

Ssaki!

Może pamiętasz jak zasysałes sobie trawkę z łąki albo swoja własną koszulkę czy rękaw? PO co zatem miałbys ssac olej i jaki olej? No to łap:

Ssanie oleju wywodzi się z tradycyjnej „medycyny”. Stosowali ją Indianie,  Ajurwedyjści (w czasach 800-700 lat przed Chrystusem) czy ludki z Ameryki Południowej.

Po co? O co cho?

Kiedyś nie było past do zębów, a nie wszędzie rosną miswaki (takie „patyki” do czyszczenia zębów). Jednak ludzie chcieli mieć zdrowe zęby i wpadli na taki sobie plan, że ssali olej. Wtedy nie wiedzieli jeszcze o mikroorganizmach itp. więc działali na to co widać, jak np. krwawiące dziąsła. Praktyka ta miała zresztą pomagać całemu organizmowi.

Jak?

  • Detoksykować jamę ustną z bakterii.
  • Pomagać na wyschnięte gardło (chrapacze zaraz podłapią temat) czy usta.
  • Usuwać odór z gębiny (w tym halitozę).
  • Wzmacniać zęby i dziąsła.
  • Zapobiegać chorobom gardła i przyzębia.
  • Są też info od lekarzy holistycznych, że pomaga w niestabilności hormonalnej, przynosi ulgę migrenowcom, egzemowcom czy bezsennikom itd.

Efekty są porównywalne jak przy stosowaniu takich płynów do jamy ustnej, które zawierają chlorhexidynę (np. curasept, eludril czy chlorexil extra).

Czy to mało?

Ok, wybieli Ci zęby. Musisz tylko się postarać i stosować tę praktykę przez min. 10 minut dziennie i wytrwale, najlepiej by weszło Ci to w nawyk.

Jaki olej ssać?

Najlepiej jakiś zimnotłoczony, porządny, nawet i drogi. Lub chociaż zwykłą oliwę extra virgin. Bardzo dobrze wypowiadają się o oleju sezamowym czy słonecznikowym. Można też kokosowy czy jaki Ci smakuje. Jak masz rafinowane, zwykłe to i tak warto.

Jak to robić?

Wstajesz rano, niczego nie jesz, nie pijesz. Idziesz do kuchni. Nalewasz na łyżkę od zupy olej i wkładasz go do gębiny. Potem powolnymi ruchami go sobie przelewasz między zębami, przepychasz językiem jakbyś ssał z zamkniętą buzią. Możesz w tym czasie poczytać książkę, zrobić śniadanie, iść z psem na spacer, wziąć prysznic, umyć włosy czy cokolwiek robisz rano.

Podczas ssania oleju może pojawić się ślinotok, ale jeśli ruchy w buzi będą powolne, to nie powinien się on wylać poza. Po 10-15-25-30 minutach (sam sobie wybierz) wypluwasz mieszankę śliny, oleju i innych ustrojstw do kibelka, zlewu, wanny. I po sprawie. Potem umyj zęby.

Amerykańskie Stowarzyszenie Dentystów dodaje, że mimo swoich korzyści nie może ono zastąpić mycia zębów. O czym nie zapomnij i Ty!

ps. Dobrze w ten nawyk wpuścić dzieci (nawet jak ich ssanie potrwa minutę)!

Twoja wróżka zębuszka,  Mamniunia